1% dla JASIA

1% dla JASIA

czwartek, 21 lutego 2013

POGRZEB

W sobotę tj. 23 lutego 2013 r. o godzinie 13.00 w Kościele Parafialnym w Podegrodziu odbędzie się Msza Św. pogrzebowa naszego Małego Aniołka. Wcześniej o 12.30 różaniec również w Kościele.

środa, 20 lutego 2013

Dzisiaj o godz. 18.05 odszedł nasz kochany Synek. Choroba okazała się być zbyt ciężka dla naszego Dzielnego Wojownika. Śpij w spokoju nasz Aniołku.

wtorek, 19 lutego 2013

VII DZIEŃ PO OPERACJI

Dzisiaj stan Jasia nie jest za dobry. Rano lekarze zamknęli Mu klatkę piersiową co się niestety naszemu Maluszkowi nie podoba. Ma niskie ciśnienie i saturację. Lekarze liczą, że to przejściowy problem, ale stale muszą Jasia pilnować. Dobra wiadomość to taka, że dzisiaj dużo nasikał. Mobilizujemy Jasia jak możemy, żeby walczył, żeby było już tylko dobrze. Nie pozostaje nic innego jak modlić się za naszego Małego Wojownika i czekać...

poniedziałek, 18 lutego 2013

VI DZIEŃ PO OPERACJI

Opisując dzisiaj stan Jasia zacytuję lekarza: "Stan Dyrka Jana uważam dzisiaj od rana za zadowalający. Widać, że ruszanie shunta (czyli klipsa) Mu służy". Z sikaniem też nie jest źle. Jaś został przeniesiony na inna salę Intensywnej Opieki Kardiochirurgicznej, bo ta na której był do tej pory ma być remontowana.

niedziela, 17 lutego 2013

V DZIEŃ PO OPERACJI

Piąty dzień po operacji nie przyniósł niczego nowego. Stan Jasia jest zadowalający ale klatka piersiowa nadal jest otwarta. Liczymy, że jutro będą jakieś decyzje i może w końcu zostanie ona zamknięta. W dniu operacji myśleliśmy, że w ciągu tygodnia delikatnie już Jasia wybudzą no ale cóż, widocznie musi być jak jest. A my nadal czekamy i walczymy z niepewnością.

sobota, 16 lutego 2013

IV DZIEŃ PO OPERACJI

Sytuacja Jasia znacząco się nie zmieniła. Lekarze w nocy popuszczali klips aby zwiększyć szerokość wszczepionego przewodu. Dążą do tego, żeby go zdjąć, bo szerszy na dłużej Jasiowi wystarczy. Stan nadal na szczęście jest stabilny, chociaż Mały ma problem z pozbyciem się płynów z organizmu - mało sika. Martwi to lekarzy i oczywiście nas, ale liczymy, że nerki lepiej zaczną działać i sytuacja się poprawi. Serce nam się kraje kiedy patrzymy na nasze Maleństwo takie opuchnięte, podłączone do rurek i otoczone aparaturą. Wierzymy jednak, że jest to tylko droga do celu, droga do zdrowia naszego Dzieciątka.

piątek, 15 lutego 2013

III DZIEN PO OPERACJI

Dzisiaj usłyszeliśmy od lekarza, że wyniki badań Jasia są obiecujące. Nic niepokojącego się nie wydarzyło, nadal jest stabilny. Opuchlizna zelżała, bo Mały dużo wysikał. Przy nas dostał pierwszą po operacji porcję mleczka - całe 5 ml! Jutro lekarze planują ściągnąć Mu klips i zamknąć klatkę piersiową. Cieszymy się, że nasz Maluszek dobrze sobie radzi, ale nadal bardzo się o Niego boimy. Zwłaszcza jak zareaguje na jutrzejsze zmiany.