1% dla JASIA
poniedziałek, 21 stycznia 2013
JUŻ NIEDŁUGO
Przepraszam, że dość długo nic nie pisałam, ale po wizycie w Łodzi ciężko nam pozbierać myśli. Termin porodu zbliża się nieubłaganie a my wciąż jeszcze pewne rzeczy z nim związane organizujemy. Nie tak powinno wyglądać oczekiwanie na nowego członka rodziny. To powinna być sama radość a nie smutek, niepewność, niemoc...Im bardziej uświadamiam sobie, że to już tak niedługo, tym bardziej jest mi ciężko, tym bardziej czuję bezradność i strach. Poród to dopiero początek trudnej drogi - drogi na której wszystko będzie zależało od siły Jasia i umiejętności lekarzy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz