W Łodzi niestety nie dowiedzieliśmy się nic dobrego. Jest źle a nawet bardzo źle. Według pani prof. Moll wadami serca jakie ma Jaś można by było spokojnie obdzielić 5-6 dzieci. Wszystko co dotyczy serca jest źle zbudowane. Świat zawalił nam się po raz drugi. Byliśmy gotowi na zwycięską walkę a teraz.... Podtrzymujemy jeszcze w sobie iskierkę nadziei bo nadzieja umiera ostatnia, ale jest ciężko, bardzo ciężko.
"Kiedy Bóg chce Ci zrobić
podarunek, zwykle opakowuje go w kłopot.
Im większy podarunek otrzymujesz, tym większym kłopotem
Bóg go maskuje."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz